Mam małego białego psa. Przez ostatnie 20 lat zawsze miałem dwa psy – gospodarskie, zwolnione z podatku jak na rolnika przystało. Był czas, że miałem małego kundla, który dla niepoznaki nazywał się Brytan oraz pięknego bernardyna Branda – wierną kopię Betowena ze znanego filmu.
Kiedyś oba mi uciekły. Okleiłem ogłoszeniami okoliczne miejscowości i po trzech dniach ktoś je zauważył na granicy w Miłoszowie. Brand był tak zmęczony, że o własnych siłach już się nie mógł podnieść, natomiast Brytan chciał iść dalej do Czech, ale nie miał ważnego paszportu.
Kiedyś oba mi uciekły. Okleiłem ogłoszeniami okoliczne miejscowości i po trzech dniach ktoś je zauważył na granicy w Miłoszowie. Brand był tak zmęczony, że o własnych siłach już się nie mógł podnieść, natomiast Brytan chciał iść dalej do Czech, ale nie miał ważnego paszportu.