czwartek, 14 listopada 2013



          Wszystkich  którzy  kiedykolwiek  odwiedzili  tą stronę  (a jest  to  kilkanaście  tysięcy  osób) oraz  stronę  Zarządu  Powiatowego PSL  Lubań  ( również kilkanaście tysięcy  osób)  uprzejmie proszę o wzięcie udziału w głosowaniu  na   najbardziej  aktywną  kobietę w polskiej  gospodarce.


          Naszą  kandydatką  jest  Pani  Ilona  Antoniszyn  Klik , 
                                 
                            Wiceminister Gospodarki .


          Pani  Ilona  pochodzi  z   Wrocławia .  - o Jej  aktywności , zwłaszcza w zakresie  rozwoju eksportu  ( w tym  rolnego  ) pisałem na tej stronie  oraz na stronie   Zarządu  Powiatowego  PSL  Lubań dziesiątki razy ,podobnie  na  Facebooku .

          Jej  główną  zasługą jest przedłużenie  działania  stref ekonomicznych oraz nawiązanie nowych  stosunków  gospodarczych z krajami  Afryki  i  Azji ( zwłaszcza  RPA  i Chinami)

         Mieszkańcy wsi i małych  miasteczek nie powinni  mieć  dylematu  z wyborem , tym  bardziej  że  konkurentki są  właściwie  nieznane  za wyjątkiem Pani  Rapaczyńskiej  (Gazeta  Wyborcza)     i Minister  Bieńkowskiej  która  z kolei dała  się  poznać  środowiskom  wiejskim  jako  przeciwniczka  działań  wspierających  rolnictwo

        Możliwość  głosowania uzyskacie Państwo   po   wejściu na  link poniżej , zapraszam również do  przekopania  uprzednio  zamieszczanych  spotów  na tej stronie  oraz  na  stronie  Zarządu  Powiatowego  PSL  Lubań,  na bieżąco  informujących  o działaniach  pani  Minister

ttp://100kobietbiznesu.pb.pl/

wtorek, 12 listopada 2013

Cztery słowa




          Dokładnie pół  życia  przemieszkałem  na wsi  ( jeżeli Olszyna to wieś,   bo  od jakiegoś czasu  oficjalnie  to miasto)  a drugie  pół w  mieście ( Wrocław , Jelenia  Góra ).

                Zawsze miasto  kojarzyło się  z wyższym poziomem życia, kulturą  itd. To nieprawdziwe  przekonanie , -  w miastach    jest nieporównanie więcej prymitywizmu niż na wsi.  Na własny  użytek tłumaczę sobie  tą prawidłowość instynktem stadnym , przynależnym  zwierzętom  które czują  się  pewniej i  są  bardziej agresywne w stadzie oraz    zdolne  do  zachowań  których nigdy by nie popełnili  w pojedynkę.  Tak dzieje  się  w sytuacjach  gdy  zwiększymy  obsadę  swiń w kojcu  lub  kurczaków  w kurniku ponad pewną  miarę , mimo pełnych  koryt  żarcia , zagryzają czy zadziobują  się nawzajem .

               Najbardziej nierozgarnięty  wiejski chłopak  ( coraz  trudniej  o takich! )  nie pójdzie do sąsiada  by mu pomazać  bohomazami  ( grafitii ) ściany  domu ,  nie podpali samochodu  - nie wybije szyb,- przynajmniej o czymś takim  nie  słyszałem. Takie  rzeczy  to normalka w mieście.

              Powszechna jest  sytuacja ,  że młody  człowiek w mieście  potrafi  opowiedzieć  kompanom  każde  wydarzenie  i opisać  w zrozumiały  dla nich sposób każdą sytuację  używając tylko  4-ch - 5-ciu słów , zaczynających   na " kur... ,  hu... , piz....  pier..." i  ewentualnie  jeszcze    " zaj...  " ,odpowiednio akcentując  i modelując  głosem  wypowiedź , - nie słyszałem żeby  potrafił  to najbardziej zdolny  chłopak ze  wsi nawet  tej  popegerowskiej. 
   
               Po latach  życia  tu i tam, mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że ludzie mieszkający na wsi zachowali więcej wzajemnego  szacunku niż  anonimowa  miejska  tłuszcza z wysublimowaną  własną  elitą  w postaci  sztajmesów,  kloszardów  i meneli w których przeistaczają  się po  wieloletnich kursach  samokształcenia,  obecni  git ludzie ,   kibole,  dresiarze i inni  zakapturzeni  Prawdziwi Polacy  wspierani przez  powszechnie  szanowaną  partię.
               
              Niżej  link
http://youtu.be/izynpI86JCI

piątek, 18 października 2013

wtorek, 15 października 2013

Rozwiązanie zagadki po upływie połowy wieku



         Dzisiaj  (14 .10  2013) zapewne poznałem rozwiązanie zagadki  która bardzo zaintrygowała mnie  pół wieku temu . Pierwszy  film jaki w życiu widziałem to  "Krzyżacy " , było to  w 1960 lub w1961 roku  w kinie  Wawel w Lubaniu .  Treść powieści Sienkiewicza znałem już wówczas doskonale , - ojciec czytał nam wieczorami przed snem  jeszcze wówczas kiedy sam nie umiałem czytać .   Film oglądałem już po przeczytaniu  wszystkich czterech tomów , które  wypożyczałem w bibliotece  Fabryki  Mebli w Olszynie  u Pani  Bezeg która mieszkała w Olszynie Dolnej, była bibliotekarką i zaraziła nas czytaniem.
         Ferie zimowe 1960 roku spędziliśmy z bratem we Wrocławiu gdzie m.in. w Ratuszu i Muzeum Śląskim zobaczyłem prawdziwe (  jak mi się wydawało)  zbroje , miecze, topory itp.- wszystko  zgodnie z wyobrażeniami, jak w powieści .
        Pamiętam, że do Lubania poszedłem piechotą ,bilety były po 15 złotych, - kupiłem dwa , jeden dla siebie ,drugi dla  ojca , ale się zmarnował bo nie wiedziałem,  że jest ważny  tylko na  określony  seans , myślałem że można pójść  w dowolny dzień .
        Kupiłem bilety  i miałem jeszcze dużo czasu do rozpoczęcia  , ( prawdopodobnie kupiłem na kolejny seans), - pamiętam , że sala była pełna tylko jedno miejsce obok mnie puste .
        Przed kinem były ustawione reklamy filmu ( coś w rodzaju  dużych potykaczy ) na których dominującym  akcentem   były  dwa miecze , były również porozwieszane  zdjęcia z filmu z których jedno  zapamiętałem  i o tym piszę.
       Otóż włócząc się godzinami w oczekiwaniu na film byłem  świadkiem  zdarzenia którego nie  zrozumiałem - przed zdjęciami zatrzymało się jakieś małżeństwo (chyba) , kobieta pokazała palcem  Juranda ,który był wówczas dla mnie ideałem rycerza ,  patrioty itp.  i spytała    " poznajesz  ?" ,
mężczyzna popatrzył  i powiedział  " tak to  on, kawał skur..syna " .
        Były to czasy  gdy na każdym kroku straszono nas  niemieckim  rewizjonizmem  a  Adenauera pokazywano w krzyżackim płaszczu, toteż  tłumaczyłem sobie,  że musieli to być jacyś niemieccy szpiedzy , bo w głowie mi się nie mieściło, że ktoś może tak powiedzieć o Jurandzie .
        Film podobał mi się średnio, inaczej  wyobrażałem sobie bitwę pod  Grunwaldem ,ciekawe że 10-cio letniego  chłopca bardzo raziły sztucznością  błyszczące  zbroje w których rycerze bardziej przypominali  kolędników niż to co widziałem  w  muzeum  we Wrocławiu.

      Dzisiaj przeczytałem materiał w  Wirtualnej Polsce  który  być może tłumaczy tamtą sytuację, sprzed zdjęcia  z Jurandem ,  zapewne chodziło nie  o postać Juranda  a aktora Andrzeja Szalawskiego którego ci Państwo mogli znać z czasów okupacji  bądź z czasów powojennych kiedy mieszkał  w  Jeleniej Górze  .

    Polecam  artykuł  -  link poniżej ;
      

http://film.wp.pl/idGallery,12927,idPhoto,365066,galeria.html


http://film.wp.pl/idGallery,12927,idPhoto,365066,galeria.html

niedziela, 6 października 2013



              Na stronie PSL  Lubań podaję relację z Konkursu Modelarzy jaki  w sobotę i niedzielę odbył się w lubaańskiej  Galerii  Łużyckiej .

   Włączyliśmy  się w promocję tej imprezy na której promowaliśmy również  debiutancką powieść Artura  Grabowskiego  z Olszyny


                       "TESTAMENT ELEONORY"

  Niżej link do  strony  Zarządu 


http://psl-luban.blogspot.com/

piątek, 4 października 2013


               Polski  Most Krzemowy

          Niżej podaję link do informacji o działalności naszej  
dolnośląskiej   koleżanki   Sekretarz  NKW  PSL Ilony  Antoniszyn Klik  w Stanach Zjednoczonych.
        Odsłuchaj co mówi Ilona  w Polskim  Radio na temat wspieranian Inkubatorów Przedsiębiorczości w sferze  informatyki przez  Ministerstwo Gospodarki .
          Polscy  informatycy  to elita światowa ,  - Ministerstwo Gospodarki  próbuje  stworzyć  system ułatwiający start  nowopowstającym polskim  firmom  IT, zakładanym przez studentów  i absolwentów  m.in.  Politechniki  Wrocławskiej

         http://www.polskieradio.pl/130/2351/Artykul/947129,Polski-Most-Krzemowy

sobota, 28 września 2013



                    Najlepszy zakład śmieciowy w Polsce

Kliknij na czerwony link poniżej do strony Zarządu   Powiatowego w Lubaniu

http://psl-luban.blogspot.com/







http://psl-luban.blogspot.com/

wtorek, 24 września 2013




                          Dzień Placka  w  Henrykowie

      Relację z imprezy zamieszczam na stronie Zarządu Powiatowego PSL  Lubań




Kliknij link  ( niebieski) do strony  Zarządu poniżej:

http://psl-luban.blogspot.com/

sobota, 21 września 2013


                  Poświęcenie  Sztandaru  PSL w Kłodzku

      W tym samym dniu w którym mieliśmy swoje Świeto w Olszynie,
organizacja  kłodzka miała uroczystość Poświęcenia Sztandaru PSL
      Składamy im serdeczne gratulacje i życzymy pomyślności.
 
   
  Aby zobaczyć zdjęcia kliknij na czerwony link poniżej :

http://psl-luban.blogspot.com/

środa, 18 września 2013

Dozynki - Świeto Ludowe w Olszynie



                        Dożynki - Święto  Ludowe w Olszynie



Relację z dożynek zamieszczam na stronie Zarządu Powiatowego  w Lubaniu

Kliknij na czerwony link poniżej :


Tak nas widzieli zaproszeni goście - kliknij link poniżej:

wtorek, 10 września 2013

 

      Wczoraj ( 9.09 2013) spotkaliśmy się w Urzedzie Wojewódzkim  z Prezesem Piechocińskim, - spotkanie szeroko relacjonowały media. Dla mnie  ważną rzeczą była bardzo wysoka ocena pracy w Ministerstwie  Gospodarki naszej koleżanki Ilony Antoniszyn Klik.

    Prezes wielokrotnie podkreślał jej sukcesy w zakresie rozwoju wymiany handlowej z krajami afrykańskimi   ( Nigeria, kraje arabskie ) 

Niżej podaję link do wywiadu dla stacji telewizji z Indonezji

Oceńcie sami

Kliknij link poniżej ( na czerwono )

    https://www.facebook.com/ilona.antoniszyn.klik/posts/3473682937584

wtorek, 3 września 2013


             Targi zbrojeniowe w Kielcach

W   Świętokrzyskim rządzi PSL, region który zawsze kojarzył się  ze " scyzorykami" równa do najlepszych - zbrojeniówka, sport itd ! 
Jarubas to nadzieja PSL

Kliknij link poniżej

środa, 28 sierpnia 2013

Ceny i eksport za okres rządów PIS i PSL

Kliknij link poniżej

http://www.psl.org.pl/


Na mój blog możesz wejść również ze strony głównej PSL - blogi działaczy PSL

wtorek, 20 sierpnia 2013

Relacja  z  2012r.
                                              Wystawa Obrazów

       Byłem dzisiaj na wystawie malarstwa " Rodzina Brueghlów " w Pałacu Królewskim we Wrocławiu . Wystawa jak wystawa , większość obrazów znana z reprodukcji , na czele z " Wieżą Babel " . Jedyne co mnie naprawdę zaskoczyło to pytanie Pani sprzedającej bilety - zmierzyła mnie z góry na dół i spytała - pan jest rencistą ? - nie odpowiedziałem , emerytem ? - nie , - a to przykro mi , zanim się zorientowałem o co chodzi , podała bilet i powiedziała - " czterdzieści złotych " .
        Na piętrze zobaczyłem swoje odbicie w jakimś lustrze czy szybie , wydało mi się, że jestem bardziej siwy niż zwykle i jakiś przykurczony . Zebrałem się w sobie, wyprostowałem i dziarsko wszedłem na salę obwieszoną obrazami , których pilnowały młode dziewczyny. Podszedłem do jakiegoś miniaturowego szkicu starszego z Brueghlów , założyłem okulary i ... stanąłem obok gościa który oglądał szkic przez lupę.  No, nie jest jeszcze tak źle pomyślałem.
        Opuszczając wystawę ponownie przechodziłem obok Pani od biletów, która prawdopodobnie w międzyczasie się zdrzemnęła, widząc  że przechodzę spytała - pan jest rencistą ?, nie, odpowiedziałem , - emerytem ? , niestety nie, - odpowiedziałem , - przykro mi , czterdzieści złotych . 
         Odwróciłem się i wyszedłem pozostawiając Panią od biletów w przekonaniu , że czterdzieści złotych to zapewne stanowczo za dużo jak na takiego gościa jak ja 
 ·

środa, 14 sierpnia 2013


      Bitwa Warszawska -  jak Wielki Hoffman widział małego  Witosa
       

        Dzisiaj po raz drugi obejrzałem film   "Bitwa  Warszawska" . Film zafałszowuje historię w  jednym ale zasadniczym momencie , robiąc  z Piłsudskiego genialnego stratega i politycznego geniusza .
         Nie chodzi  o to czy Piłsudski był autorem koncepcji ataku     znad Wieprza, zapewne tak , zresztą jako Wódz Naczelny musiał o tym zdecydować i tego mu nikt nie zabierze.

          Fałsz  Hoffman z Sokołem wmontowali gdzie indziej, - otóż  w filmie Piłsudski odwołuje Grabskiego ze stanowiska Premiera (był kilka tygodni) za to ze zgodził się  wycofać wojska przed Bug i oddać jakiś korytarz na Pomorzu .

       W filmie  nie mówi się o tym,  że pragmatyczny Grabski (to ten od reformy walutowej) zgodził się na oddanie bolszewikom ziem II Rzeczpospolitej do granic III rozbioru ( tzw. linia Curzona ) w zamian  za pomoc Ententy w ratowaniu państwa , którego większość terytorium była już  zalana przez czerwonych . Co więcej w filmie , nie dopowiedziano , że  warunki ze SPA podyktowane Grabskiemu przez Anglików i Francuzów zatwierdziła  Rada Obrony Państwa  (13 lipca) której Przewodniczącym był właśnie Piłsudski .
     
        Kto dziś w Polsce wie , że Piłsudski przewodniczył  Radzie która była ważniejsza od Rządu i która zgodziła się na linię Curzona  ??????? ,  przecież nam się linia Curzona kojarzy z Jałtą i Stalinem w  1945  a nie z Piłsudskim. Sadzę ,że stosunek Piłsudskiego do tej sprawy oraz do decyzji  Rady z 13 lipca może być materiałem na oddzielny film 

         Do wstrzymania walk na tzw. linii Curzona nie doszło,  nie    dlatego, że Piłsudski wymusił dymisję Grabskiego ( 24 lipca) , tylko dlatego, że  bolszewicy nie chcieli nad tą propozycją  dyskutować (zasiąść do stołu razem z Anglikami, którzy dawali Polsce gwarancje zatrzymania frontu na wspomnianej linii) , - odrzucili ją 17 lipca . Byli pewni zwycięstwa -  przeliczyli się podobnie  jak Hitler w 1941 ,gdy odrzucił propozycję Stalina , który chciał rozejmu za oddanie Ukrainy i polskich kresów wschodnich.
 
        Z tego co mówiło się u nas w rodzinie ( jeden ze starszych braci ojca  był w  POW i brał udział w tej wojnie) , Piłsudski wówczas stracił panowanie nad sytuacją , załamał się i Witosa powołał w geście rozpaczy , licząc trochę tak jak Kościuszko na kosynierów.

        Moim zdaniem  właśnie to , że Piłsudski  posłał po Witosa było jednym z czynników że Polska została uratowana i Jego najszczęśliwszym posunięciem (obok słynnego uderzenia znad Wieprza) ,  - słynny  Apel Witosa odczytywany z wszystkich  ambon przez księży oraz po wsiach sprawił, że do wojska zaciągnęło się dodatkowo ponad 100 tysięcy chłopskich synów w ostatnich trzech tygodniach przed bitwą .

        Źle, że Witosa przedstawiono w filmie jako chłopka- roztropka (scena ze żniwami ) - miało być śmiesznie ? - wyszło żenująco,  były poseł do parlamentu w Wiedniu , przywódca największego Stronnictwa w  Polskim Sejmie  prosi o urlop właśnie na te dni  gdy ważą się losy Państwa i to w chwili gdy otrzymuje nominację na Premiera.
        To mogło się zrodzić w głowach tylko ludzi którzy bardzo nienawidzą wsi .

         Niżej przytaczam link do spotu z dzisiejszych uroczystości związanych z  Bitwą Warszawską w Radzyminie .

         Proszę wysłuchać mądrych słów wypowiedzianych przez Burmistrza Zbigniewa Piotrowskiego , Bożenę Żelazowską z Urzędu do Spraw  Kombatantów oraz naszego Prezesa  Janusza Piechocińskiego  
         
ttp://www.youtube.com/watch?v=WVU5W0zkrU4

       

     




wtorek, 13 sierpnia 2013

 
                                         Dopłaty do rolnictwa a PIS

             Debata  telewizyjna Jarosław Kaczyński - Bronisław  Komorowski w kampanii przed wyborami prezydenckim 
       
            Na  Facebooku Pan  Danielecki poprosił abym podał źródło,  skąd pochodzi informacja o gotowości  braci Kaczyńskich do zrzeczenia się finansowania dopłat do rolnictwa przez Unię na rzecz przeznaczenia tych środków na budowę Armii Europejskiej .

            Przypominam , że stanowisko polskiego rządu za premierostwa Jarosława Kaczyńskiego prezentował podczas negocjacji unijnych w  sprawie   osławionego " Traktatu Unijnego" Pan Prezydent Lech Kaczyński. Zamiar był taki aby całe rolnictwo w Unii poddać regułom gospodarki rynkowej ( zatem miały by być zlikwidowane dotacje we wszystkich krajach Unii a nie tylko w Polsce) . Zwolennikiem likwidacji dopłat była Wielka Brytania której rząd obawiał się, że może stracić wielomiliardowy upust w świadczeniach na rzecz wspólnego budżetu ( upust  wynegocjowali  wstępując do EWG  w związku z relatywnie małym udziałem ich rolnictwa w gospodarce kraju  a co za tym idzie relatywnie mnejszymi dopłatami niż otrzymywali inni członkowie ówczesnej EWG )

            Nie wiem ile lat ma Pan Danielecki , ja mam tyle , że doskonale pamiętam te negocjacje a stanowisko rządu ( być może przetargowe) nie było wówczas żadną tajemnicą .

            Sam nie widzę niczego złego w powołaniu , czy delegowaniu naszych jednostek do  utworzenia ograniczonej  Unijnej Armii ( czy jak to zwał ) i w tym się z  Prezydentem Lechem Kaczyńskim zgadzałem  (zresztą w drugiej turze na niego głosowałem, co było błędem).

             Stanowisko rządu PIS (Samoobrona się z tym nie identyfikowała a LPR nie zajmowało stanowiska)
rozumiałem wówczas jako stanowisko partii liberalnej , której obce były sprawy rolnictwa i do której bardziej przemawiała koncepcja brytyjska, zakładająca dotowanie nowoczesnych technologii a nie rolnictwa, jest to pogląd który można szanować chociaż  głęboko się z nim nie zgadzam.
 .
           To , że na swoich stronach czy portalach społecznościowych przypominam o tych sprawach, jest konsekwencją obłudy jaką przed każdymi wyborami prezentuje PIS ,przedstawiając siebie jako obrońców rolników .

           Partia ta w bezczelny sposób nagina fakty oraz wykrzywia rzeczywistość, tworząc obraz totalnego kryzysu, klęski oraz celowego działania rządu na szkodę własnego państwa . Dla nich handel z Rosją to temat " kilku worków kartofli " a nie miliardów euro,  zamiast autostrad budowali  ekrany ochronne wzdłuż dróg  ( Szyszko ! ) , itd., itp.

           Podczas pamiętnej  prezydenckiej debaty telewizyjnej  Jarosława Kaczyńskiego z Bronisławem Komorowskim w 2010r.,  Komorowski na wizji wyciągnął depeszę PAP z 2007r.,  która donosiła  o stanowisku jakie podczas negocjacji  "Traktatu " prezentował rok przed podpisaniem  jego śp. brat Lech          ( depesza z  2007r.z dnia negocjacji  - zapewne jest do sprawdzenia w oryginale w archiwum PAP) . Jarosław nie mógł ukryć zmieszania i  atak Komorowskiego pozostawił bez odpowiedzi  .

           To nie  jest jedyne źródło Panie  Danielecki,  o tym w 2007r. trąbiły wszystkie media, a PIS zdystansował się do sprawy dopiero po jakimś czasie  kiedy Lepper podniósł wrzask na całą Polskę,   nie wiem czy było oficjalne stanowisko rządu na te negocjacje , czy panu Prezydentowi wystarczało stanowisko Jarosława , sądzę że przy Pańskiej dociekliwości potrafi Pan to ustalić.

Niżej link do ówczesnej prasy (z 2010r.)


ps.
     przepraszam za "n" przy imieniu  Prezydenta - oczywiści literówka której nie zauważyłem .

http://www.fakt.pl/-quot-Debata-bez-zwyciezcy-quot-,artykuly,75824,1.html

                   
                 
         

poniedziałek, 5 sierpnia 2013


                                                     APEL
Do Jarosława Kaczyńskiego 
              Szanowny Panie Prezesie, Zwracam się do Pana z prośbą i apelem o nie podejmowanie działań mających na celu ukaranie dwóch posłów Prawa i Sprawiedliwości: Jana Krzysztofa Ardanowskiego i Henryka Kowalczyka, którzy 12 lipca br. zagłosowali wbrew stanowisku PiS ws. uboju bez ogłuszania. Obaj posłowie od wielu lat są związani z rolnictwem, mają wysoką, a pewnie w PiS największą wiedzę na temat spraw rolnych. Dlatego jako PSL doskonale rozumiemy ich postawę. 
              Wprowadził Pan w swojej partii bezwzględną dyscyplinę nakazując posłom PiS głosować wbrew interesom polskiego rolnika i mieszkańców wsi. Stanowisko PiS doprowadziło do utrzymania zakazu stosowania uboju bez ogłuszania. W wyniku takiej decyzji ucierpią tysiące Polaków zatrudnionych w sektorze rolnym, a rolnicy poniosą olbrzymie straty finansowe. Już dziś eksport naszej wołowiny na rynki arabskie zmniejszył się o 70%. To godzi w interes gospodarczy, a przecież na spotkaniach z wyborcami deklaruje Pan, że miejsca pracy są najważniejsze, że polski rolnik powinien być traktowany priorytetowo. Jak więc rozumieć tę szkodliwą decyzję Pana partii?            Mówicie jedno, robicie drugie. Czysta hipokryzja, na której nie można budować zaufania wyborców, szczególnie tych z obszarów rolniczych. Nasuwa się również pytanie, od kiedy PiS na sztandarach nosi ochronę zwierząt? W jednej ze swoich wypowiedzi po głosowaniu ws. uboju bez ogłuszania, powiedział Pan: „To jest zwycięstwo wszystkich przyzwoitych ludzi. Dobrzy ludzie są za tym, żeby tego rodzaju praktyk nie stosować”.
            Czy więc uważa Pan, że rolnicy, którzy trudnią się na co dzień hodowlą zwierząt, to ludzie nieprzyzwoici? Czy Ci, którzy na niedzielny obiad dla własnej rodziny z własnych gospodarstw ubijają kurę lub kaczkę są według Pana nieprzyzwoici? Czy dwóch posłów z Pana partii, którzy głosowali za ubojem bez ogłuszania, to też ludzie nieprzyzwoici? A może wszyscy wyznawcy islamu czy religii żydowskiej, to też ludzie nieprzyzwoici? 
             Jeszcze raz zwracam się do Pana Prezesa z apelem, proszę nie karać tych, którzy bronią interesu wsi i rolników. To, że ten interes jest Panu obcy już nie raz Pan udowodnił – chociażby poprzez swoją postawę w czasie rządów PiS, która doprowadziła do zakazu eksportu polskiej żywności na rynek rosyjski.
             Rolnicy pamiętają też Pana słowa dla zagranicznej gazety, w których sugeruje Pan, że środki z dopłat bezpośrednich powinno się przeznaczyć na budowę europejskiej armii. Proszę o zakończenie spektaklu obłudy i powstrzymanie się od partyjnej kary wobec wymienionych tu dwóch posłów. 
            Z poważaniem, Jan Bury Przewodniczący KP PSL

piątek, 2 sierpnia 2013



                                                   Powstanie Warszawskie

      Ojciec  opowiadał, że przedwojenną Warszawę znał jak własną kieszeń , przez kilka lat rozwoził po Warszawie  węgiel, dużym zaprzężonym w parę koni wozem . Opowiadał też, że był tam po wojnie raz i niczego nie mógł poznać , winą za zburzenie Warszawy oprócz Niemców zawsze obarczał Anglię a nie ruskich, przy czym od komuny był jak najdalej.


      Wobec tego, że mnie w szkole uczyli , że to wina AK , bywało że dochodziło do kłótni .

       Po raz pierwszy z poparciem ojcowego przekonania spotkałem się podczas szkolenia w Szkole Oficerów Rezerwy WSOWZmech we Wrocławiu, gdzie zabrali mnie po studiach ( 1975 r)

       Razem z nami (absolwentami  uczelni wrocławskich) była grupa wspaniałych kolegów po SGPiS z Warszawy  ( dzisiaj SGH  - pisałem już kiedyś  o tym -
 http://jerzydulnik.blogspot.com/2011/08/rocznica-powstania-1-sierpnia-1976-r.html )

       Warszawiacy uświadomili mi ignorancję w sprawach Powstania ale zaskoczyli  faktem,
 że nie ruskich  a Churchilla obarczali winą za klęskę. Miało to polegać mniej więcej na tym, że perfidna gra Stalina dążącego do wykrwawienia się powstańców była na rękę Anglikom .

       Według tej teorii , Churchillowi potrzebny był silny Związek Radziecki , tak aby po wojnie stanowił przeciwwagę  dla Ameryki która z kolei była głównym  zagrożeniem  dla istnienia ówczesnego Imperium Brytyjskiego. Powyższym tłumaczyli  zwłokę w zrzutach broni oraz fakt, że większość zrzutów trafiła w niemieckie ręce .
      Teoria ta wówczas wydawała mi się piętrowa ale z czasem okazało się, że  podzielali ją inni, - min. in matka dwóch łączniczek z  Powstania  .
        Może dowiemy się jak było naprawdę gdy  Anglicy odtajnią kolejne dokumenty ,  - może za 100 lat ?

http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/dziecko-rozpadalo-sie-na-kawalki-wspomnienia-uczestniczki-powstania-warszawskiego/b0clt