Przewodniczący
Komisji Gospodarki Przestrzennej, Rolnictwa i Ochrony Środowiska
Powiatu Lubań
Zakładki stron
sobota, 10 września 2011
wtorek, 6 września 2011
2011.09.06 - porządek posiedzenia Komisji
XV
1. Opiniowanie projektów uchwał kierowanych pod obrady sesji Rady Powiatu Lubańskiego.
[Protokół]
Ocena przebiegu posiedzenia
przez przewodniczącego Komisji
.... treść oceny wkrótce zostanie dodana ...
poniedziałek, 5 września 2011
niedziela, 4 września 2011
środa, 31 sierpnia 2011
niedziela, 28 sierpnia 2011
sobota, 27 sierpnia 2011
Wojsko
W trzecie i czwartej klasie technikum mieliśmy Przysposobienie Obronne , uczono nas strzelać z KBKSu, maszerować, czołgać się,zakładać maski i takie tam. Pół roku przed maturą do szkoły zaczęli zjeżdżać wojskowi z promowaniem wojskowych szkół wyższych.
5 sekund w roli dyrygenta orkiestry
Lata 90-te, Teatr Zdrojowy w Cieplicach, jakaś składanka arii operowych i operetkowych, 4 śpiewaków z Wrocławia w tym jeden rozweselacz, sypiący dowcipami w przerwach oraz nasza jeleniogórska orkiestra.
Rehabilitacja
W czwartej i piątej klasie technikum autorytetem był profesor Baliński. Uczył obrabiarek, był jednym z trzech nauczycieli, którzy równolegle wykładali dokładnie to samo studentom na Politechnice i w naszej szkole. Pozostali to postrach studentów Mikuła oraz gość, który uczył automatyki, nazwiska nie pamiętam, ale pozostał mi po nim system dwójkowy (0,1), w którym szybciej liczyłem niż w dziesiętnym. Był to czas komputerów ODRA budowanych w ELWRO, a on był tam jednym z głównych macherów.
Pierwszy kontakt z władzą
Marzec 1968
W technikum istniał zespół prowadzony przez moją najlepszą śp. Polonistkę, która przygotowywała składanki słowno-muzyczne z okazji ( lub bez okazji ). W 1965 brałem udział w konkursie recytatorskim i wszedłem do zespołu.
piątek, 26 sierpnia 2011
Pierwsza miłość i wielkie rozczarowanie
Rok 1966 lub 67
Mieszkam w internacie Techniku Samochodowego przy Borowskiej. Są to czasy, kiedy chcąc dostać się do kina trzeba mieć szczęście (bilety u koników), natomiast w teatrze, operze, operetce i DKF (Dyskusyjne Kluby Filmowe) bywały czasem wolne miejsca.
Egzamin 1973
Mieliśmy na roku kolegę Władka, który był i jest tematem opowieści wszystkich koleżeńskich spotkań przez ostatnie 35 lat.
1974 r. – ślub kolegi
W pokoju akademika mieszkamy w trójkę. Kolega się żeni, mamy dziewczyny, widzimy się codziennie i znamy od lat.
Jeden wrócił z wyprawy w Himalaje, nabawił się tam jakiejś choroby, miesiąc leżał w szpitalu w Kabulu (wtedy nie wiedziałem gdzie to jest, dziś wiedzą wszyscy).
Po powrocie z wyprawy zasłynął z nieprzytomności, zdarzało mu się założyć dwie skarpety na jedną nogę i temu podobne. Wtedy nie wiedzieliśmy co z nim jest, po latach dowiedziałem się, że chyba miał kłopoty z cukrzycą i miewał chwile zapomnienia.
Ślub kolega bierze w Pałacu Ślubów przy Podwalu (za fosą), - godzinę ustalono równo na 13 ale ceremonia się opóźnia , o dobre pół godziny bo poprzednie pary marudzą i wesele rozpoczynają w urzędzie. Wreszcie poprzednicy wychodzą z sali, my wchodzimy. W tym momencie wpada z ogromnym bukietem nasz kolega, krzycząc po wojskowemu „ przejście!” „przejście!”, wpada w środek wychodzących ,obejmuje Pannę Młodą i obcałowuje gdzie się da.
Co tam obcałowuje, bierze w pół i podnosi do góry, obraca, składa życzenia po studencku
– żałuje, że to nie on jest tym szczęśliwcem oraz podobne i nagle spostrzega, że to chyba nie ta.
W tamtym towarzystwie niebywała konsternacja , kolega nie wie jak ma się zachować jednak nie daje po sobie niczego poznać i jak gdyby nigdy nic - ulatnia się.
Obserwuję poprzedników -
Pan Młody pyta - co to za jeden?
Ona - nie wiem
Pan Młody - jak to nie wiesz?
Ona - pierwszy raz go widzę
Pan Młody - jak to?
Wtrąca się matka Panny Młodej i pyta Młodego:
- to ktoś od Was?
- Młody mówi, że pierwszy raz go widzi.
Kolejka gości z kwiatami i kopertami zamiera – teściowe robią dochodzenie.
Podchodzę i mówię, co i jak, że to nieporozumienie , Młoda szczęśliwa uznaje to za dobrą wróżbę , Młody robi dobrą minę do złej gry.
Wchodzę do środka, gdzie już trwa nasza ceremonia – odprowadza mnie wzrok Pana Młodego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






